Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Marii Kapuścińskiej


     Zaraz po wyzwoleniu rodzice jakoś dostali się do Warszawy. Okazało się, że nasze mieszkanie jest doszczętnie spalone.
     Po lodzie można było przejść na prawy brzeg Wisły. Tam ojciec zgłosił się do władz odradzającego się Uniwersytetu Warszawskiego. Powierzono mu organizację nauczania fizyki na wydziałach: lekarskim, farmaceutycznym i weterynaryjnym. Placówka mieściła się wówczas w gmachu weterynarii przy ulicy Grochowskiej, a władze Uniwersytetu przy ulicy Boremlowskiej.
     Po pewnym czasie dostaliśmy przydział pokoju na czwartym piętrze bez wody i dostępu do kuchni, ale i to było bardzo wiele. Nota bene nad nami zamieszkał też w przydziałowym pokoju profesor Grzywo-Dąbrowski, znany specjalista medycyny sądowej, z żoną. Byl to dom przy ulicy Grochowskiej 246. Ostatecznie przenieśliśmy się tutaj wiosną 1945 roku. 
     W roku szkolnym 1945-46 zaczęłam chodzić do XII L.O. im. Skłodowskiej-Curie przy ulicy Obrońców. W pierwszym okresie ojciec pracował również w Łodzi, gdzie dojeżdżał na wykłady i w Polskim Radio, które mieściło się wtedy na Pradze. Pełnił tam funkcję kontrolera audycji nocnych nadawanych w obcych językach dla zagranicy. Dzięki temu oprócz dodatkowego źródła zarobku mieliśmy służbowy radioodbiornik, który był wówczas rzadkością. 
     Pierwszy okres był bardzo ciężki materialnie - nie mieliśmy dosłownie nic! Pamiętam swoją radość, gdy mama kupiła mi "na ciuchach" jakąś używaną spódniczkę w jodełkę. Pewna pomoc żywnościową i "odzieżową" stanowiły przydziały z UNRRY.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten