Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Heleny Balcer


Bez daty między 8 a 13 sierpnia         
     Z Warszawy wyszliśmy w poniedziałek, to jest 7 sierpnia 1944. Od tej chwili zaczyna się nasza tragedia. Szliśmy przez morze płomieni i masy trupów, zabitych i spalonych. Po wyjściu z piwnic oddzielono nas od mężczyzn. Ostatni raz z Lionejkiem [mężem] widziałam się 7 sierpnia godzina 10 rano. Nie wiem, gdzie go zły los rzucił, i on nie wie o mnie i o dziecku. Zapędzono nas do kościoła Św. Stanisława, a stamtąd do Pruszkowa. Dzięki mojej inicjatywie wyłączyliśmy się z pochodu i szczęśliwie udało się nam się dobrnąć do Ursusa. Pierwszą noc spędziliśmy w szkole.(...) Potem zamieszkaliśmy u znajomej - pani Kozłowskiej. 
     Miałam 350 zł całego majątku, zapłaciłam za reperację butów moich i Bodzia 170 zł, resztę wydałam na chleb, mleko i ogórki. Mam ze sobą Lola zegarek i mój, krzyżyk Bodzia, pierścionek i dwie obrączki.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten