Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Ryszarda Zabłotniaka


     (...) Liczby mieszkańców Warszawy skierowanych do Sachsenhausen nie znam. W moim transporcie przybyło podobno około 4000 osób, ale część (kobiety) odłączono prawdopodobnie Ravensbruck. Następnie mężczyzn przesłano marszem pieszym do Sachsenhausen-Oranienburg. Do Sachsenhausen przybyły jeszcze inne transporty. Z Oranienburga (pobyt na hali fabrycznej "zugang") odsyłano wszystkich za wyjątkiem metalowców. Podałem się wtedy za ślusarza, jak mi doradzili starzy więźniowie, co nawet było sprawdzane - polecono mi ustawić suwak z podziałką, który znałem z gimnazjum.
     Początkowo nie było jeszcze głodu dzięki produktom żywnościowym, w jakie cały transport był zaopatrzony przez podwarszawskie okolice.
     Warunki najlepiej chyba charakteryzuje fakt, że spośród ośmiu mężczyzn, jakich znałem w Warszawie przeżyłem tylko ja. Zmarli oni z głodu, żaden nie został zabity. Przeżyliśmy dzięki pomocy pracownika kuchni Mieczysława Masztalerza, zamieszkałego obecnie w Łodzi. Spotkałem się w tym czasie również z kilkoma próbami roztoczenia nade mną "opieki" przez zboczeńców - niemieckich przestępców kryminalnych. Za rzecz interesującą uważam, że wśród Polaków nie było homoseksualistów lub były to przypadki nieliczne.
     Pracowałam na hali nr 8, dwanaście godzin dziennie, gdzie dość szybko opanowałem taki sposób przygotowania jednego detalu, że przyjmowała go kontrola techniczna, a później nie nadawał się do montażu. Nie mniej byłem karany dodatkową pracą za "niedokładność". W ?Jugendbloku" kilkakrotnie zbił mnie sztubowy za nierówne łóżko lud tzw. brudną szafkę. Byłem też karany zmniejszeniem poborów, wypłacanych w zbędnej walucie obozowej.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten