Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Aleksandry Wróblewskiej


     Po wybuchu wojny (...) żona z dziećmi czas jakiś mieszkała w Międzylesiu (...) lecz (...) ze względów bezpieczeństwa musiała przenieść się do Warszawy, żeby Niemcy nie zainteresowali się raptownym zniknięciem męża [internowanego w obozie jenieckim w Szwajcarii]. Po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w 1941 bratowa zmarła w wieku 33 lat. Dzieci zostały pod opieką babki - Wandy Szczawińskiej.
     Po wybuchu Powstania, w dniu 11 sierpnia, gdy Niemcy zajęli bloki domów w Alei Niepodległości, dzieci wraz z innymi mieszkańcami Mokotowa zostały wypędzone z Warszawy i przez Okęcie doprowadzone do Opaczy - przystanku EKD i dowiezione kolejką do stacji Tworki, skąd pod eskortą SS-manów pochód wyruszył do obozu przejściowego w Pruszkowie (Dulag nr 121). Opiekunkom dzieci, paniom Mossakowskiej i Rabowskiej udało się - zanim doszły do obozu - wycofać z pochodu i wyprowadzić Bohdanka i innego chłopca, ale Hania, którą przygodnie w czasie pochodu zaopiekowała się pani inżynierowa Kolbergowa, wraz z nią, jej matką i synkiem zaraz w nocy została wywieziona do obozu zagłady Oświęcim-Brzezinka (Birkenau).
     Dnia 12 sierpnia przyprowadzono mi samego Bohdanka, bez Hani. Pani Rabowska, jako obywatelka szwajcarska dostała się do obozu, ale tam Hani nie odnalazła. Zaczęły się poszukiwania przez RGO, przez ogłoszenia z ambony w obu kościołach, przez rozlepianie kartek na słupach, parkanach i domach, ale wszystko bez rezultatu.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten