Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Zbigniewa Zbigniewskiego


foto

     Po ochłonięciu z doznanych wrażeń zorganizowaliśmy powrót do Warszawy. Ja znalazłem się na furmance, zwanej podwodą i nocą jechaliśmy do Grodziska Mazowieckiego. Tam przenocowałem u dalekiej rodziny i dowiedziałem się, że bliscy żyją. Następnego dnia pieszo szedłem wzdłuż torów kolejowych do Warszawy. Zatrzymałem się u ciotki we Włochach i tu [miało miejsce] pierwsze spotkanie z ojcem, który myślał, że ja nie żyję, a więc radość z przetrwania. Ojciec przybył ze wsi spod Grójca, gdzie po wypędzeniu z Warszawy mieszkał u obcych wraz z ocalałą rodziną. Oczywiście zaraz na drugi dzień, a było to 20 stycznia 1945 roku poszliśmy z ojcem do miasta na zgliszcza ulicy Grzybowskiej. W tych dniach egzystować tam nie można było. Zorganizowaliśmy pokój na poddaszu na ulicy Serockiej w dzielnicy Grochów, gdzie tętniło już normalne życie. Ściągnęliśmy spod Grójca macochę z siostrami i zaczęliśmy nędzne lecz nowe życie. Gdzieś po Wielkanocy 1945 roku przenieśliśmy się do lewobrzeżnej Warszawy na Plac Wilsona, gdzie wyremontowaliśmy sobie mieszkanie, w którym rodzice mieszkali aż 28 lat.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten