Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Marii Jolanty Auleytner


     Niemcy pędzili nas (całą niekończącą się rzeką ludzi), aż do obozu w Pruszkowie, gdzie przebywałam ok. 2-ch tygodni. W czasie selekcji przeprowadzanej przez Niemców, oddzielono mnie od państwa Sołłowij i przeznaczono do transportu do Reichu na roboty. Gdy dojechaliśmy do Łodzi, czekaliśmy koczując na peronie na dalszy transport do Niemiec. W południe PCK rozdawało zupę - kobieta nalewająca ją, spytała, ile mam lat i czy jestem z rodziną? Odpowiedziałam, że mam 13 lat i że jestem sama. Wskazała mi wtedy na sąsiednim peronie transport, który był mylnie skierowany do Reichu i miał wrócić z powrotem do GG. Po jakimś czasie udało mi się niezauważoną przeskoczyć do wspomnianego transporty i tak po przejechaniu granicy Reichu - GG, w Koluszkach rozpuszczono nas. Jakaś pani zabrała mnie ze sobą do pobliskiego majątku w Rogowie. Po paru dniach ta sama pani poinformowała mnie, że jedzie do Krakowa, a co ja mam zamiar robić? Powiedziałam jej, że w Krakowie mam stryja, ale nie mam pieniędzy na bilet. Zabrała mnie więc ze sobą. I w ten sposób znalazłam się w Krakowie, u mego stryja historyka, późniejszego rektora UJ - Kazimierza Lepszego.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten