Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Włodzimierza Szurmaka


     Następnego dnia rano uformowano nas w pochód i ulicami wśród zwalonych domów, leżących pojedynczo i grupami trupów, oraz na ulicy Wolskiej zwęglonych stosów trupów przeprowadzono nas do fortu Wisła, gdzie umieszczono nas w głębokim dole - prawdopodobnie dawnej strzelnicy. Ktoś puścił plotkę, że w tym dole obrzuceni zostaniemy granatami. Zrobił się straszny tumult, który trwał do wieczora. Wieczorem odprowadzono nas do Dworca Zachodniego skąd pociągiem elektrycznym zostaliśmy dowiezieni do Pruszkowa. Tu umieszczono nas w halach fabrycznych, w miejscach, gdzie dawniej stały maszyny, wówczas zdjęte z fundamentów.
     Kiedy byliśmy jeszcze w Forcie Wola, w nocy mężczyzn, w tym mego ojca, zabrano do uprzątania i palenia trupów na ulicach Woli. Rano wszyscy mężczyźni wrócili.
     Po tygodniowym pobycie w Pruszkowie, gdzie dano nam jeść i po paczce sucharów na drogę zapakowano nas do wagonów towarowych i wieziono w nieznane. Z momentu pakowania nas do wagonów utkwił mi w pamięci obraz absolutnego okrucieństwa Ukraińców będących na usługach Niemców.. Kiedy już nas załadowano do wagonów, po około 50 osób na wagon, stojąc przy nie zamkniętych jeszcze drzwiach wagonu, zobaczyłem idących wzdłuż wagonów dwóch mężczyzn, jeden był w czapce listonosza. Stojący przy naszym wagonie Ukrainiec po polsku zapytał, czemu oni tak spacerują. Odpowiedzieli, że szukają miejsca. Wówczas Ukrainiec, przesuwając wiszący na ramieniu pistolet, powiedział, że on im zaraz znajdzie miejsce na zawsze. Ten w czapce listonosza właściwie to zrozumiał i zobaczyłem go, jak porzuciwszy swoje bagaże, po pionowej ścianie wagonu czepiając się wystających części dotarł do drzwi. Drugi natomiast próbował usprawiedliwiać się Ukraińcowi, ten zaś strzelił do niego z odległości jednego metra krótką serią. Człowiek upadł między dwie trzymane w rękach walizki, dając jeszcze oznaki życia. Wówczas Ukrainiec poprawił jeszcze dłuższą serią zabijając tego człowieka.
     Zaraz po tym incydencie zamknięto drzwi wagonów i pociąg ruszył w nieznane.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten