Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Grażyny Doroty Duchniak


foto

     Nie pamiętam czy nas podwozili, czy szliśmy cały czas na piechotę - ale pamiętam wielką, wysoką halę, na terenie Zakładów Taboru Kolejowego w Pruszkowie, w której były piętrowe prycze bez materacy... I myśmy jedną noc "przespali" na tych pryczach, na gołych sprężynach.     I potem, następnego dnia, wygoniono nas. Wiem, że jadłam ukradkiem jakąś bułkę, żeby ktoś inny nie widział. Ale nie wiem, w jaki sposób tę bułkę dostałam, pewnie mama ją skądś zdobyła. I pewnie, żeby nie wzbudzać zazdrości innych głodnych, kazała mi się odwrócić do ściany i zjeść tę bułkę. Potem było takie przejście, gdzie stał Ukrainiec i powiedział, że albo w lewo, albo w prawo (zapamiętałam to fonetycznie jako "famil-jamil") - jakaś segregacja była. Mama chciała przejść z Polakami na polską stronę, żeby zostać, ale to się niestety nie udało. I wpakowali nas do wagonów, takich świńskich...

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten