Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Ewy Kirszenstein-Skrzypczak


foto

     Potem doszłyśmy do wagonów... Ludzka natura jest nieprzewidywalna - nie wiadomo, dokąd te wagony jadą, ale ludzie się tłoczyli jakby po jakieś skarby. W tych wagonach stało się sztorcem. Na szczęście były otwarte, góra była otwarta, więc nie było duszno, ale to było punktowe, że tak powiem, miejsce; razem z babcią, razem z Manią. Pociąg jechał, nie chcieli wypuścić w celu załatwienia jakichkolwiek potrzeb. Więc się tak jechało, jechało... Na szczęście zaczął padać deszcz i zbieraliśmy do jakiejś miseczki wodę, żeby się napić. Niemcy nie pozwalali wyjść... Jeden bochenek chleba do nas gdzieś spadł...
Jak się załatwiało potrzeby fizjologiczne?
    
Nie załatwiało się w ogóle. Muszę się pochwalić wytrzymałością. Niektórzy jakoś sobie być może radzili...

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten