Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Dariusza Karolaka


Moja matka jeszcze przed przybyciem ojca była w Warszawie i zabezpieczyła nasze przechowywane z czasów Powstania rzeczy. Ludzie mówili o Warszawie rzeczy okropne, że jest całkowicie zniszczona, że nic nie ma, w mojej wyobraźni występowała jako miejsce, nad którym unosi się wieczny mrok. Dziadek jednak myślał o powrocie do Warszawy, snuł głośno plany odbudowy domku, choć w mniejszych jego rozmiarach. Nie dane mu jednak było zrealizowanie tego przedsięwzięcia. Przez kilka lat mieszkał w Skarżysku, później w Jędrzejowie, gdzie miał zapewnioną pracę oraz dach nad głową. Do Warszawy przeniósł się pod koniec życia, w roku 1956, ale domku nie odbudował, umarł u moich rodziców. Moi rodzice już w 1945 przenieśli się do Warszawy, aby jakoś urządzić się, a ja pozostałem jeszcze przez lato na wsi, pod Tarczynem, gdzie przebywała moja babcia (matka ojca) u swojej rodziny. Jeszcze w r. 1945 i ja znalazłem się w Warszawie. Pamiętam jak wjeżdżałem do miasta jakimś ciężarowym samochodem. Domy jeżeli nie były rozwalone, to popalone, miały tylko ściany z otworami, w których kiedyś były okna. 
     Zamieszkaliśmy na Marymoncie, w domu przy ulicy Rudzkiej, który jakoś ocalał z pożogi, dookoła sterczały z dawnych domów same tylko kominy. Domek, w którym mieszkałem był na wpół zburzony, trzymała się jedna ściana z fragmentem pierwszego piętra, na którym skręcone i osmalone sterczało moje dziecinne łóżeczko. Od końca 1945 r. przez cały 1946 r. nie mieliśmy jeszcze własnego mieszkania, ale ojciec już znalazł pracę. Raz jeszcze musiałem na kilka miesięcy wyjechać z matką do Skarżyska, gdzie urodził się mój brat. Od Wielkanocy 1947 r. mieszkaliśmy już wszyscy czworo we własnym mieszkaniu na V kolonii W.S.M.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten