Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Izabelli Wciślińskiej


foto

Aż wreszcie zapakowali nas do świńskich odkrytych wagonów w celu wywiezienia. Przed wejściem do takiego wagonu zwróciłam się do maszynisty, który miał prowadzić pociąg, aby mógł zaraz za Pruszkowem zwolnić bieg, to ja wyskoczę, ponieważ mam w Pruszkowie rodzinę. Rzeczywiście za Pruszkowem pociąg jechał bardzo wolno, zdążyłam jeszcze dwojgu dzieciom wlać trochę pokarmu w usta, zawinęłam córeczkę mocno w becik i zdecydowałam się wyskoczyć z pociągu. Nie było to takie łatwe, zahaczyłam sukienkę, ale ją szarpnęłam i już byłam na ziemi. Natychmiast zrzucili mi córeczkę, złapałam ją w ręce i zaczęłam uciekać przez tory. Nic nie widziałam, co się działo koło mnie. W pewnym momencie doskoczył do mnie młody mężczyzna z przeciwnej strony, złapał ode mnie zawiniątko i powiedział: "Niech pani biegnie za mną", co też uczyniłam. Mieszkał niedaleko torów na ulicy Fabrycznej wraz z rodzicami. Cała rodzina zaopiekowała się nami bardzo serdecznie, najpierw się umyłam, najadłam, dali wygodne spanie, jak również postarali się o wózek dla córeczki. Bardzo mnie u nich było dobrze i bezpiecznie.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten