Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Eulalii Matusiak-Rudak


foto

     W Blankenburgu umieszczono nas na stałe. To był międzynarodowy obóz. Byli tam Francuzi, Włosi. Nas pędzono do pracy, do Berlina, ja też poszłam, bo od 10 roku życia trzeba było pracować. W Berlinie, na którejś ulicy postawiono mnie do budowania barykady. Czy wie pan jak ja to przeżyłam? Ja, dziewczyna z Powstania Warszawskiego, ja mam budować barykady w Berlinie?! To było co innego niż myśmy robili, u nas było znoszenie wszystkiego co się dało, tutaj była taka kratownica z szyn i w to się wsypywało gruz. Ja miałam taczkami wozić ten gruz, one były tak ciężkie, że nie mogłam ruszyć, one miały jechać po tych szynach. Jak się szyny zasypało gruzem, to ktoś zalewał je cementem, potem nowe szyny, nowy gruz, aż pod wiadukt. To było z jednej i z drugiej strony, między tym był taki wąski przesmyk, gdzie Niemcy chodzili. Muszę powiedzieć, że podkładali tam czasami kawałek chleba, czasami jakąś marchewkę, czy coś takiego.
A te taczki były przecież dla pani za ciężkie.
     Oczywiście, ja nie mogłam sobie dać z nimi rady, więc przestałam chodzić do pracy. Nie miałam już ochoty chodzić do tej pracy, więc rano się schowałam i nie poszłam do pracy, a jak nie poszłam, to nie dostawałam jeść, bo po pracy się dostawało kartkę na jedzenie.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten