Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Haliny Rozwadowskiej, matki ośmioletniego Marka


         Pod koniec sierpnia bomba zburzyła naszą sześciopiętrową kamienicę na Sienkiewicza. Kondek i Halina przybiegli, aby nas z Markiem stamtąd zabrać. Dołączyliśmy do ich powstańczego oddziału i ten sposób, wraz z wojskiem, przeszliśmy przez aleje Jerozolimskie.
         Staliśmy się bezdomni i odtąd rozpoczęła się nasza wędrówka. Rozpoczęliśmy ja na Marszałkowskiej pod nr 60. Gdy i ten dom zburzyła bomba, przeszliśmy na Wilczą, wreszcie dotarliśmy na naszą Jaworzyńską. (...) Nie mieliśmy nic do jedzenia, dziecko było głodne. Chodziłam więc po ziemniaki na Pole Mokotowskie, czołgając się po nie na działki ogrodnicze. (...)
         Cisza po kapitulacji [Powstania Warszawskiego] i rozkaz opuszczenia miasta nie ucieszyły nikogo. Ludzie zbierali tobołki, ale wychodzić nie chcieli. Wszystko było skończone. (...)
         Szłam przy furce, na której ktoś umieścił mi dziecko, sama nie pomyślałam o tym. Szliśmy długo. Moje bose nogi w drewniakach nie czuły zmęczenia. Pociąg, mający nas odwieźć do Pruszkowa, składał się z otwartych lor. Wepchnięta do jednej z nich nie szukałam oparcia o jej krawędź, jak to robili inni. Stałam tak, jak mnie wepchnięto. Zaczął kropić deszcz, którego tak wyglądaliśmy w spieczonej słońcem i pożarem Warszawie, potem padał już gęsto, zacinał z ukosa, aż zamienił się w ulewę. (...) Zwykle niesforne dziecko było teraz dziwnie milczące i poważne. Chowało twarz w moje brudne szmaty. Nie nakrywałam go, nie miałam już czym, zresztą nie myślałam o nim, nie myślałam już o niczym. (...) Nic mnie nie obchodziła obecność dziecka, które tak zawsze chciałam mieć przy sobie. Jedyna bliska istota była mi teraz zbędna i niepotrzebna.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten