Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Leokadii Ciekanowskiej


           6 sierpnia w niedzielę, kiedy z Moczydła pędzono nas w stronę Jelonek, niosłam na rękach rannego Tadzia. Matka Tadzia powiedziała mi, że we wsi Górce ma brata. Pomyślałam, że dobrze byłoby, ażeby z tymi dziećmi mogła dotrzeć do rodziny. Widziałam, jak Niemcy w czasie pędzenia nas puścili niewidomą staruszkę z opiekunką. A może i mojej nieznajomej uda się odłączyć od kolumny? Poradziłam kobiecie, ażeby z dziećmi pozostała nad rowem przy drodze, a ja jednocześnie zwolniłam kroku, starając się iść na końcu kolumny. Pomyślałam sobie, że jeśli Niemcy każą kobiecie iść dalej w kolumnie, to znów pomogę jej nieść rannego Tadzia. Konwojenci jednak nie zwrócili na nią uwagi i kobieta została z dziećmi poza idącą kolumną. 
         Przy wszystkich mijanych domach wzdłuż ulicy Górczewskiej leżały zwłoki pozabijanych ludzi. Przy wyjściu z każdego domu - były to przeważnie domy parterowe - z jednej strony sieni leżeli zabici mężczyźni, z drugiej zaś zabite kobiety i dzieci. Przy jednym z domków widziałam leżącą zabitą niewiastę, trzymającą w ostatnim uścisku na ręku martwe niemowlę.

 

 

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten