Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Henryka Bana


foto

  Relacja Henryka Bana

ARCHIWUM STOWARZYSZENIA SZARYCH SZEREGÓW

Dane:
Henryk Ban
Ur. 22.05.1930 r. Warszawa
Syn: Stefana i Rozalii z d. Kociszewskiej
Adres okupacyjny: ul. Sandomierska 21, Warszawa

 

     [...] 1 sierpnia 1944 r. na kilka minut przed Powstaniem Warszawskim poszedłem do sklepu, który mieścił się na rogu ulic Rakowieckiej i Sandomierskiej. Naprzeciw ulicy Sandomierskiej przy bramie koszar był bunkier niemiecki obsadzony cekaemami. Sklepowa Pani Kwiatkowska zatrzasnęła żaluzję sklepową, w momencie, gdy mnie obsługiwała wybuchła strzelanina z niemieckiego bunkra serie z karabinów maszynowych, które szły w ulicę Sandomierską i po ulicy Rakowieckiej. Sklepowa nie wypuściła mnie przez zaplecze. W tym rejonie wyjść na ulicę równało się wyrokowi śmierci. 4 sierpnia Niemcy włamali się do okolicznych domów, między innymi na ulicę Rakowiecką 9, gdzie ja przebywałem. Ukryłem się w zaułku piwnicznym. Niemcy nie wykryli mnie, wyprowadzili wszystkich ludzi z domu. Po kilku godzinach przebywania w piwnicy zaczął dusić mnie dym. Gdy wyszedłem, okazało się, że cały dom płonie, z poszczególnych okien wybuchały snopy płomieni. Na parterze klatki schodowej leżały zwłoki zastrzelonej kobiety. Na podwórku przy klatce schodowej leżał ciężko ranny młody mężczyzna, który zmarł w nocy. Ukrywałem się jeszcze 3 dni, kiedy Niemcy wypuścili kobiety i dzieci z Alei Szucha, gdzie były przetrzymywane. Spotkałem się z matką i rodzeństwem. Matka opowiadała mi, że w Alei Szucha natychmiast przeprowadzono selekcję kobiet, które miały czarne włosy uznali za "Jude", czyli Żydówki. Kobiet tych nikt więcej nie zobaczył. Prawdopodobnie wyprowadzono je do Ogródka Jordanowskiego na ulicy Bagatela i rozstrzelano. Ze znanych mi były to: pani Kwiatkowska - sklepowa; pani Frej z córką, zamieszkała przy ulicy Sandomierskiej 21; pani Jaworska, zamieszkała przy ulicy Sandomierskiej 23. Zabrano od matek chłopców w moim wieku z domu, w którym mieszkałem, to jest przy ulicy Sandomierskiej 21. Byli to następujący chłopcy: Jerzy Iżycki, Władysław Redel, Tadeusz Kaźmierczak i jeszcze jeden blondynek, którego nie pamiętam nazwiska. Poza tym w domu Niemcy zastrzelili dwie osoby, natomiast przy ulicy Sandomierskiej 19 - 24 osoby. Do 15 sierpnia mieszkaliśmy przy ulicy Sandomierskiej 15. W dniu 15 sierpnia Niemcy wypędzili wszystkich ludzi i podpalili pozostałe domy. Wypędzono nas z Warszawy.  

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten