Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Jadwigi Kowejszy


foto

     Minęło kilka dni. Tego ranka obydwoje rodzice byli z nami w domu, brakowało dziadków. Byliśmy ubrani i chyba już po śniadaniu, bo nie odczuwałam głodu. Nagle ktoś załomotał do drzwi krzycząc, że mamy natychmiast opuścić dom. Rodzice chwycili nas na ręce, zdążyli tylko zabrać trochę odzieży, nie wzięli żadnego naczynia i popędzani przez żołnierzy w ciemnoszarych mundurach zeszli do bramy, gdzie ich zrewidowano. Mój ojciec, trzymając mnie na ręku, opróżnił kieszenie marynarki: wyrzucił maszynkę do golenia, żyletki, grzebyk. Ukraińscy żołnierze popędzili nas potem ulicą między płonącymi domami. Bałam się bardzo i kurczowo trzymałam ojca za szyję. Razem z innymi mieszkańcami z ul. Barskiej znaleźliśmy się potem, podobno, na Zieleniaku, tego faktu niestety nie zapamiętałam.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten