Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Andrzeja Korgola


     W tym samym dniu, około godz. 13.00, wraz z matką wyruszyliśmy do Warszawy, zobaczyć, czy stoi nasz dom, czy można wracać do swojego mieszkania. Dotarliśmy jedynie do pl. Narutowicza, dalej ze względu na bezpieczeństwo nie puszczono. Ulica Grójecka, plac Narutowicza, ulica Niemcewicza zasłane były amunicją, sprzętem wojskowym i innymi gratami porzucanymi przez Niemców w czasie nagłego zaskoczenia i panicznej ucieczki.
     W dniu 18 stycznia 1945 roku ponowiliśmy próbę i dotarliśmy na ul. Żurawią 25. Niestety cała prawie ulica była spalona, a także nasz dom. Mimo wszystko weszliśmy na podwórko - ze zdziwieniem spostrzegliśmy, iż schody prowadzące do piwnicy zachowały się. Zeszliśmy z nadzieją, że chociaż ocalały zamurowane rzeczy. Niestety, ktoś inny był pierwszy - rozwalony mur, a wokół powywalane nasze walizki, pootwierane i pocięte świadczyły, iż dokonał tego ktoś, kto znał miejsce, kto ukrył rzeczy razem z nami. Wśród porozrzucanych walizek znalazłem jedynie rodzinne zdjęcia i swój obrazek od pierwszej komunii świętej - to nie miało żadnej wartości dla sąsiada - szabrownika.
     Ze smutkiem wracaliśmy na Okęcie, myśląc, iż trzeba wszystko zaczynać po raz trzeci na nowo.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten