Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Sylwestra Rzaczykiewicza


     Moja rodzina zaczęła rozglądać się za sposobem powrotu do Polski. Na pieszo nie mogło być mowy, ponieważ ojciec mój był chory na gruźlicę i zmarł już 1 czerwca 1948 roku.
     Pozostało już tylko złapać pociąg jadący na wschód przez Polskę. I tak po paru tygodniach polowania udało nam się uprosić władze radzieckie kolejowe na załadowanie się na wagony tzw. "lory" (podłogi bez boków), które wiozły szyny kolejowe na wschód do Rosji.
     Tak jechaliśmy pod gołym niebem na tychże szynach przez 10 dni, raz do przodu, to znowu do tyłu, gdyż pociąg musiał omijać zniszczone tory i linie kolejowe. Przeżyłem straszliwą burzę w nocy na wierzchu szyn na tych wagonach. Pioruny waliły wokół, a deszcz i wicher mało nas nie zrzuciły z wagonów.
     Wróciliśmy do Warszawy do naszego domu na Jelonkach - wszyscy przeżyliśmy. Dom nie został spalony, ale całkowicie splądrowany i ogołocony ze wszystkiego. Nawet książki były przekłuwane bagnetami przez żołdactwo. Takie są moje wspomnienia z tej wojny, którą pamiętam i widzę jakby to było parę dni temu, a nie kilkadziesiąt lat.
     Pozostał mi uraz psychiczny do Niemców i do wszystkiego co niemieckie i pewno nie pozbędę się tego uczucia do końca życia.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten