Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Elżbiety Uszyńskiej


foto

     Zgłaszamy się do transportu, jedziemy w nieznane. Ładują nas do wagonów towarowych bez dachów. W wielkim ścisku i zimnie przez kilka dni krążymy po jakiś torach i stacjach. Ktoś wyskakuje z pociągu, eskortujący transport Niemcy strzelają i trafiają go.
     Wreszcie otwarcie drzwi wagonów na stacji Włoszczowa. Krzyk: "Raus!", oznajmia nam, że mamy opuszczać wagony. Jesteśmy wolni, pozostawieni własnemu losowi. Idziemy drogą, mija nas furmanka, ale zatrzymuje się. Zabierają nas do majątku ziemskiego Nieznanowice (własność rodziny Karskich). Jest tu 100-osobowa grupa warszawian, stłoczonych w kilku pokojach. Na zbitych z desek dwupiętrowych pryczach, w słomie służącej za posłanie, przeżyliśmy następne 7 miesięcy.
     W dzień panowali tu Niemcy, w nocy odwiedzali nas kieleccy partyzanci "Jędrusie", z którymi warszawianie dzielili się porcjami jedzenia i wiadomościami.
     W Nieznanowicach doczekaliśmy wkroczenia Armii Czerwonej. Siedziałam na murze ogrodzenia majątku, razem z innymi dziećmi. Przed nami droga wypełniona radzieckim wojskiem. Pochód ten to masa zmęczonego tłumu, szli dość wolno, tylko nieliczni jechali ciężarowymi samochodami lub na czołgach. Nie było walki. Niemcy odeszli wieczorem, Rosjanie weszli następnego dnia.
     W Nieznanowicach stacjonowała grupa radzieckich oficerów. Odwiedzali oni pokoje warszawian. Mama i ojciec znali biegle rosyjski. Czasami rozmowy były drastyczne. Zapamiętałam przetłumaczoną przez mamę wypowiedź starszego lejtnanta: "Wy Polacy jak się z nami nie zgodzicie, to my was wszystkich na bagnetach zaniesiemy do Moskwy! (był trochę wstawiony, a więc szczery).
     Po jego wyjściu mama wielce strapiona powiedziała: "Niemców przeżyliśmy, ale czy przeżyjemy Sowietów, nie wiem".

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten