Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Zbigniewa Zmarzlika


foto

     Załadowali nas do odkrytych, towarowych wagonów z wysokimi burtami. Ruszyliśmy. Było zimno, padał deszcz, mokliśmy. Potrzeby fizjologiczne załatwialiśmy na burcie wagonu, ktoś inny musiał trzymać za nogi, by nie wypaść z wagonu. Nikt nie okazywał wstydu w tych warunkach.
     Obawialiśmy się, dokąd nas wywożą. Pamiętam, że ktoś próbował ucieczki, bo padły strzały.
     Nasz pociąg towarowy jechał na południe Polski. Słyszałem zewsząd płacz i modlitwy, aby pociąg ominął Oświęcim. Mijaliśmy Kraków. Pociąg zatrzymał się w Bochni. Tu zakończyliśmy podróż. Furmanka zabrała nas do Lipnicy Murowanej. Zamieszkaliśmy z przydziału u młynarza, pana Kuca. Miał piękny młyn wodny. Poszedłem do miejscowej szkoły powszechnej, do trzeciej klasy (drugą skończyłem w Warszawie na ul. Zielnej, szkoła miała mały ogródek w podwórku po nieparzystej stronie ulicy).
     Tutaj okolice były przepiękne. Widziałem śliczny stary drewniany kościółek, gdzie uczestniczyłem wraz z innymi dziećmi w nabożeństwach wieczornych. Nastała ostra i śnieżna zima. Do naszego gospodarza przychodzili partyzanci. Pewnego dnia Niemcy przeprowadzili obławę i rozstrzelali kilku miejscowych.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten