Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Krystyny Krasuskiej (Góreckiej)


Odjechałam zaraz po wyzwoleniu tamtych terenów.
     Ten sam sołtys, który mnie oddał w ręce żandarmów, wystawił mi zaświadczenie stwierdzające, że w czasie ewakuacji więźniów z Oświęcimia, zbiegłam i przebywałam na tamtejszym terenie, a nawet przyniósł dla mnie jakiś prowiant na drogę. Legitymując się tym zaświadczeniem, korzystałam z bezpłatnych przejazdów PKP bądź innych środków lokomocji.
     Wróciłam do Warszawy. W miejscu, gdzie stał nasz dom, zastałam tylko zgliszcza i ruiny i nikogo, kto mógłby mnie przygarnąć. Postanowiłam wrócić do swej opiekunki. W drodze powrotnej, dojeżdżając do Pszczyny, wszedł konduktor sprawdzający bilety, przeczytał wystawione zaświadczenie, o coś zapytał, raczej z ciekawości niż z urzędu i odszedł. Po odejściu konduktora, oficer jadący w tym samym przedziale nawiązał ze mną pogawędkę. Po wysłuchaniu moich losów, powiedział: „Właściwie to ty nie masz, po co tam wracać, ci ludzie są tobie obcy". Zaproponował, ażebym pojechała z nim. Pracował w komendzie powiatowej w Pszczynie.
     Po przybyciu na miejsce, gdzie wszyscy mną się bardzo żywo interesowali, zdecydowano zatrzymać mnie. Dostałam pokoik, prawo korzystania ze stołówki - kasyna, a nawet otrzymywałam pobory. Powiedziano mi również, że z chwilą otwarcia gimnazjum będę się uczyła.
     Po całkowitym zakończeniu wojny wróciłam do Warszawy.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten