Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Wiesława Zorgiera


Obóz w Pruszkowie jest na ogół lepiej znany, więc ograniczę się tylko do kilku stwierdzeń na ten temat. Warunki były okropne: olbrzymie hale kolejowe, powybijane szyby i przeciągi, betonowa posadzka, niebezpieczne kanały remontowe pełne popiołu i śmieci, głodowe racje obrzydliwej zupy z brukwi lub obierek ziemniaczanych. Każdy starał się urządzić sobie jakieś legowisko. Mnie udało się znaleźć kilka desek, które nakryliśmy zdobycznym kocem. Było twardo, ale cieplej. Byliśmy głodni, ale przy odrobinie sprytu można było zdobyć dwie zupy. Potrzebne tylko było ciągłe pogotowie, aby nie przegapić okazji i być na początku, a nie na końcu kolejki do kotła. W tym celu nosiłem przy sobie aluminiowy kubek przytroczony za ucho do paska, w kieszeni łyżkę uwiązaną na sznurku. Odziedziczone po Węgrach wiadro było już bezużyteczne, gdyż nie mieliśmy co gotować. Wszy chodziły po nas całymi szeregami.
     Po kilku dniach stanęliśmy przed niemiecką komisją i pocieszaliśmy się, że zostaliśmy „dobrze" zakwalifikowani. Nie rozdzielono nas. Nie wiedzieliśmy jednak, co będzie dalej. Szliśmy do transportu wyposażeni na drogę w chleb - glinę i puszkę skondensowanego mleka na każde dziecko.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten