Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Pawła Ambrożewicza


     Dowiedzieliśmy się, że nasz dom ocalał w Warszawie. Mieliśmy, dokąd wrócić. Zaistniały trudności z przejazdem, ponieważ kolej nie funkcjonowała według rozkładu. Trzeba było łapać okazję. Okazało się, że tunel był zawalony i podróż musiała odbyć się okrężną drogą.
     Wyruszyliśmy 6 marca 1945 roku późnym popołudniem. Jechaliśmy dorożką do stacji Prądnik Czerwony. Chcieliśmy zdążyć przed godziną policyjną dotrzeć na stację, tam przeczekać noc i rano wsiąść do pociągu jadącego do stacji Tunel. Tunel był zawalony, mimo to stamtąd ruszały pociągi do Częstochowy. Tam mieliśmy się przesiąść do pociągu jadącego do Warszawy. Do Częstochowy dotarliśmy późnym popołudniem, a na zapowiedziany pociąg przelotowy czekaliśmy do około 22.00. Przyczailiśmy się z naszymi rzeczami złożonymi na sankach na peronie. Gdy nadjechał pociąg, tłum ludzi przebiegł po nas do wagonów i zajął wszystkie miejsca. Nie mieliśmy żadnych szans. Po pewnym czasie pociąg odjechał, a myśmy pozostali.
     Przyjęliśmy inną strategię. Pojechaliśmy na Śląsk, by wsiąść na stacji początkowej pociągu do Warszawy. Na stacji w Ciężkowicach odczekaliśmy kolejną noc i upatrzyliśmy sobie miejsca w pustym pociągu dawnej IV klasy, w jednym z pierwszych przedziałów na początku składu pociągu. Dojechaliśmy ponownie do Częstochowy i tu spotkało nas zaskoczenie. Te same przedziały upatrzył sobie oficer Ludowego Wojska Polskiego i kazał je zwolnić. Wyraziłem głośne oburzenie, że tak się zachowywał oficer wobec rodziny oficerskiej.
     Znaleźliśmy miejsce w wagonie pocztowym. Wtłoczyliśmy się pod dość niewysoko usytuowaną półkę. Był to koniec wagonu i na każdej stacji, gdy ktoś wsiadał do wagonu dociskano nas do ściany. Tłok był wielki. Droga trwała przez cały dzień i stale ktoś dosiadał. Coś mnie w końcu opętało. Stałem się agresywny, zły, wściekły, nieznośny dla wszystkich, nawet dla najbliższych. Do Warszawy Zachodniej dojechaliśmy późnym wieczorem 8 marca 1945 roku. Dopiero wtedy przeprosiłem mamę.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten