Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 

Relacja Michaliny Walter-Horst


foto

     Usiedliśmy gdzieś pod jakimś filarem czy słupem, a ja patrzę - nie ma naszej babki. Tłum ludzi nieprzebrany. Myślę sobie, jak ja się pokażę rodzinie bez naszej babki, która była głową całego rodu, wielkiej indywidualności człowiek. I nie pytając się niani Józi, ani nie mówiąc nic Mariuszowi, poszłam szukać babki. Babka była tęgawą osobą, jeszcze ciągnęła jakieś tam rzeczy z Warszawy. Dopiero potem sobie pomyślałam, co by było gdybym ja się zgubiła i z babką i z Mariuszem i z nianią. Ale znalazłam szczęśliwie babkę i dumna przyprowadziłam ją na miejsce i byliśmy już w komplecie. To trwało chyba jedną noc, na drugą noc wsadzili nas znów do pociągu...
A czy z Pruszkowa zapamiętała pani, czy na przykład była jakaś zupa podana przez RGO, co się jadło, coś utkwiło pani w pamięci z tego okresu?
    
Nie.
Czyli tylko sam fakt, że pani tam była i szukała pani babci.
    
Wiem, że jakiś Niemiec chciał mi coś dać, ale ja nie chciałam. To mu podziękowałam. Ale jedzenia żadnego nie pamiętam. Nie wiem, może nie byłam głodna, może... na pewno coś jedliśmy albo piliśmy.

 Wstecz...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten