Informacje o projekcie  |  Informacje o uczestnikach projektu  |  Aktualności  |  Sponsorzy  |  Kontakt  | 
         

search szukaj
 
Wyniku wyszukiwania
 
Relacja Wiktorii Adamus
>>Wypędzenie z domu

[...]  (...) Pewnego dnia usłyszałam łomot do bramy - Niemcy dobijali się - otworzył bramę dozorca. Niemcy zapewniali wszystkich, że schron nie jest podlany benzyną i chcieli nas wpakować z powrotem, ale nikt nie chciał tam wejść, więc wygnali nas na Krakowskie Przedmieście bliżej kościoła Wizytek. Tam stał już tłum - nie wiem, ilu ludzi, pamiętam, że zajmował chyba całe Krakowskie Przedmieście od Wizytek do kościoła Świętego Krzyża.(...) Pamiętam jeszcze czołgi od strony Wizytek i z odwrotnej. Ten od Wizytek został podpalony przez powstańców. Powstało wielkie zamieszanie. Niemcy byli zdezorientowani. Matka ujęła mnie i [dziewięcioletniego brata] Zenka za rękę i poczęła uciekać. Skręciliśmy w Królewską. Niemcy spod numeru pierwszego zaczęli strzelać do nas z trzeciego piętra, ale udało nam się wbiec w ruiny. Potem - nie wiem nawet, kiedy - dołączyła do nas grupa ludzi dość liczna, około 20 - 30 osób. Udaliśmy się w stronę obecnego Placu Zwycięstwa, potem do Ogrodu Saskiego.  [...]

  Więcej ...


 
Relacja Wiktorii Adamus
>>Obozy koncentracyjne

[...]  Potem transport. Niemcy zapakowali nas w świńskie wagony. Oświęcim. Pamiętam - kazano rzucać wszystkie torby jeszcze przed bramą, zdejmować ubranie, rozbierać się ze wszystkiego, ale widocznie nie była to jeszcze nasza pora. Przyszedł rozkaz: "Weg, weg, za dużo ludzi"... Więc znów w wagony i w dal. Droga była długa, nie było jedzenia, wody...  [...]

  Więcej ...


 
Relacja Wiktorii Adamus
>>Tułaczka

[...]  Tam otrzymaliśmy zezwolenie na kąpiel w łaźni, czystą pościel i łóżka na ogólnej dużej Sali. O ile pamiętam, była nas grupa około dwudziestu Polaków razem z dziećmi. Pani Czugalińska pracowała w fabryce bardzo ciężko, wracała powłócząc nogami, zmęczona padała raczej, niż kładła się. Marysia pomagała jej czasem, Zenek i Mundek pracowali za parobków u bauera we wsi, ja - cóż ja mogłam robić? Tylko obserwowałam to wszystko...  [...]

  Więcej ...


 
Relacja Wiktorii Adamus
>>Powrót do domu

[...]  Za kilka dni zgłosiła się po nas moja siostra cioteczna. Matka nasza rozesłała listy po całej Polsce i tu właśnie odnalazła nas. Widok Warszawy bardzo mnie rozczarował - gruzy, zgliszcza, trupy na ulicach (...) Swojego domu nie poznałam... Stukanie do drzwi. Otwieramy - na łóżku usiadła moja matka, nie miała jeszcze siły podnieść się. Brat skoczył, rzucił się matce na szyję i całował. Ja stanęłam w progu i wahałam się - wejść, czy uciec? Pamiętałam matkę ładną, umalowaną, uczesaną, a to, co zobaczyłam, to tak jak Warszawa - ruina. Blada, sucha, z drżącymi rękami, a przecież miała dopiero 43 lata... Wreszcie brat pchnął mnie w ramiona matki rzucając słowa: "Do mamusi, do Warszawy, a teraz stoisz i nawet się nie przywitasz".  [...]

  Więcej ...


 
Relacja Wiktorii Adamus
>>Wojenne dzieci - dalsze losy

[...]  W 1950 roku nasz dom przeznaczono do rozbiórki, w zamian za mieszkanie w Świdrze. Ojciec przystał na to. Ja, niestety nie mogłam się z tym pogodzić - tyle przeżyłam w tym mieście i nagle wyjechać gdzieś...  [...]

  Więcej ...


 
Relacja Wiktorii Adamus (Drabińskiej)
>>Relacje pisane całe

[...]  Pewnego dnia usłyszałam łomot do bramy - Niemcy dobijali się - otworzył bramę dozorca. Niemcy zapewniali wszystkich, że schron nie jest podlany benzyną i chcieli nas wpakować z powrotem, ale nikt nie chciał tam wejść, więc wygnali nas na Krakowskie Przedmieście bliżej kościoła Wizytek. Tam stał już tłum - nie wiem, ilu ludzi, pamiętam, że zajmował chyba całe Krakowskie Przedmieście od Wizytek do kościoła Świętego Krzyża.(...) Pamiętam jeszcze czołgi od strony Wizytek i z odwrotnej. Ten od Wizytek został podpalony przez powstańców. Powstało wielkie zamieszanie. Niemcy byli zdezorientowani. Matka ujęła mnie i [dziewięcioletniego brata] Zenka za rękę i poczęła uciekać. Skręciliśmy w Królewską. Niemcy spod numeru pierwszego zaczęli strzelać do nas z trzeciego piętra, ale udało nam się wbiec w ruiny.  [...]

  Więcej ...


 
Materiały dodatkowe
         
   
   

Copyright © Muzeum Warszawy :: 2007

   
  Projekt jest realizowany przez Muzeum Warszawy we współpracy z Archiwum Państwowym m. st. Warszawy oraz niemiecką fundację Stiftung Niedersachsische Gedenkstatten